Pomóż Klaudii

Nawet najmniejsza kałuża odbija niebo


Ostatnie wydarzenia

Poświęć chwilę i zobacz co się zmieniło u Klaudii.

Grudzień 2016

Grudzień 2016

Po powrocie z rehabilitacji z Bydgoszczy (w sierpniu) i krótkim odpoczynku rozpoczął się kolejny rok szkolny i Klaudia podjęła decyzję, że będzie chciała podejść do matury. Do tej pory na pytania nauczycieli dotyczące tej kwestii nie umiałam się wypowiedzieć zostawiając tę decyzję Klaudii. Może też nie do końca orientowałam się w tej sprawie i nie wiedziałam jakby to miało wyglądać. Ale w Bydgoszczy poznaliśmy Sandrę, dziewczynę w podobnym stanie co Klaudia, która studiuje. Ta informacja dodała Klaudii skrzydeł, a ja postanowiłam, że nie będę stała na przeszkodzie do zdawania matury. Niech próbuje, a co tam. Nikt nie dał mi prawa do tego, abym jej czegoś broniła. To jej decyzja. W końcu jest dorosła. Do tej pory roztaczałam wokół Klaudii „parasol ochronny” chcąc oszczędzić jej rozczarowań, ale przecież życie nie na tym polega. Staram się to zmieniać, choć łatwo nie jest. Wspólnie podjęliśmy decyzję, że wydłużamy tok nauczania. Wrzesień spędziliśmy w domu dojeżdżając codziennie na rehabilitację do Bielska, potem do Jastrzębia. W październiku byliśmy na turnusie dofinansowanym z Pfron-u w...

Przeczytaj całość
Po długiej przerwie…..

Po długiej przerwie…..

Serdecznie witam wszystkich po długiej przerwie niepisania…. Trochę zawirowań w życiu, niepoukładanych myśli poskutkowało tym, że przestałam pisać. Potrzebowałam oddechu…, zebrania myśli, dystansu. Nie do końca mi się to udało, ale postaram się co jakiś czas napisać co u Klaudii. Ale najpierw chciałabym w jej i naszym imieniu podziękować WSZYSTKIM, którzy nadal pomagają, wspierają w różnorodny sposób i WIERZĄ. Bardzo ale to bardzo WAM DZIĘKUJEMY. Dzięki Wam jesteśmy w stanie opłacić rehabilitację (koszty podałam na FB), zakupiliśmy wózek( 8500zł), który jest bardziej dostosowany do potrzeb Klaudii niż poprzedni (niestety NFZ ustalając dofinansowania do sprzętów nie bierze pod uwagę tego, że stan pacjenta może się poprawić), opłacamy kurację „ostrzykiwanie botuliną” . Przez dwa lata co 3 miesiące musimy jeździć do Krakowa na zastrzyki (koszt 3500zł za jeden wyjazd). Byliśmy już 4 razy i dzięki temu w znaczny sposób rozluźniła się Klaudii lewa ręka. Kupiliśmy okulary ze szkłami pryzmatycznymi.   Obecnie jesteśmy na rehabilitacji w Bydgoszczy (tu nas jeszcze nie było), gdzie oczywiście Klaudia…….ćwiczy z rehabilitantami i neurologopedą....

Przeczytaj całość
Czas mija

Czas mija

Tyle się wydarzyło od ostatniego wpisu, że właściwie to nie wiem od czego zacząć. Ferie zimowe upłynęły szybko na turnusie rehabilitacyjnym w Zabajce, na którym Klaudia spotkała się ze swoją koleżanką (imienniczką) z Budzika. Dwie Klaudie, w tym samym wieku, potrącone przez samochód, przebywały na jednej sali w Budziku, a potem w CZD w Warszawie. Jednak mimo tego miłego spotkania ogrom chorych dzieci w jednym miejscu wpływał bardzo niekorzystnie na Klaudii i moją psychikę. Po powrocie i krótkim pobycie w domu pojechałyśmy na turnus rehabilitacyjny do Bielska. Biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory nasze wyjazdy były raczej dalekie, teraz od domu dzieliła nas zaledwie godzina drogi. I muszę powiedzieć, że ten wyjazd to był strzał w dziesiątkę. Przesympatyczni ludzie tworzący to miejsce i atmosfera tam panująca sprawiają, że nie chce się wracać do domu. Klaudia ćwiczy z niezwykłym zapałem, a widok osób, po podobnych przeżyciach, które chodzą i radzą sobie dodatkowo motywuje do jeszcze większej pracy. Wzmocniony przez rehabilitację brzuch i przepona oraz praca dwóch Pań neurologopedek...

Przeczytaj całość